poniedziałek, 27 lipca 2009
Czy to świetlana przyszłość, ku której podążamy ?
niedziela, 26 lipca 2009
Geriatryczny trip
Rozumiem, nie każdy musi mieć codziennie fazę na wspin. Ale przegięciem jest jechać 300 kilometrów, że by przez dwa dni za wszelką cenę unikać wspinania ... Najpierw trzeba się wyspać, później śniadanko, kawka, kupka, kawka, no i pada - więc nie da się wspinać ... no ale trzeba coś zapozorować koło południa ... ale na szczęście w skałkach będzie na pewno będzie: za moroko, za gorąco, za zimno, zbyt wietrznie, tłoczno, pusto, albo doapdnie nas głód i już można uciekać. Obiadek, drzemka, kawka ... no i już w sumie tak późno, więc nie ma sensu iść się wspinać ... Nie ma to jak siedzenie na kwaterze w Podlesicach, gdy za oknem świeci słonko ... CZAAAAD !
poniedziałek, 20 lipca 2009
Foto-blaza
Parapetówka
wtorek, 16 czerwca 2009
wtorek, 2 czerwca 2009
Ocean betonu
Nowa Huta
poniedziałek, 1 czerwca 2009
Będę chińskim maharadżą jak to zrobię
"Będę chińskim maharadżą, jak to zrobisz!"
usłyszał, popijający lekko słodkawe 'Wino Ojcowskie', Szalony Piotruś z ust Rica pewnego letniego dnia 1984 roku.
Ja też chcę zostać Chińskim Maharadżą !
piątek, 22 maja 2009
Oni też chcą zmieniać świat
Nie to żebym był jakimś fanem ideii socjalizmu, ale plakat bardzo mi się spodobał.
Chirac, Aznar, Berlusconi, Bush i Kaczyński jako postrach katalnońskich socjalistów.
wtorek, 19 maja 2009
niedziela, 17 maja 2009
Alicja w Krainie Białej Skały
To był całkiem owocny weekend.
Alicja prowadzi 'Obywatela Scurvy Wprost' VI.3+/4.
Ja, po latach, zrobiłem wynik na drodze tuż obok :)
środa, 13 maja 2009
poniedziałek, 11 maja 2009
niedziela, 10 maja 2009
Tydzień normalności
Długo oczekiwany wypad na Franken niestety niewypalił i na dzień przed spodziewanym wyjazdem zostałem na lodzie. Ratunek przyszedł z zupełnie nieoczekiwanej strony - od mamusi. Użyczona czerwona rakieta wynosi mnie sprawnie na wyżyny jurajskie. Mobilność i niezależność jest czystą rozkoszą, jednak odwiedziny na stacji benzynowej szybko sprowadzają na ziemię.
Wyjazd rujnuje mnie doszczętnie ... znów trzeba będzie się zabrać do jakiejś tępej roboty za marne grosze. No coż takie życie. Mam dwadzieścia osiem lat i nic konstruktywnego w życiu nie osiągnąłem ... skoro już tak ma być, to przynajmniej się powspinam :)
Marcin Opozda na 'Będkowskim Playboyu'

Podzamcze

Dol. Będkowska





























