poniedziałek, 27 września 2010
Młyńska Skała
Gdy głos w słuchawce oznajmił: “trzeba mi okuć skałkę” nie wiedziałem, że stanę się uczestnikiem historycznego wydarzenia. Po chwili wyjaśnień okazało się, że Pan Grzegorz Orman, prowadzący wspólnie z żoną agroturystykę nieopodal Zdowa, chciał by swoim gościom, jak również innym wspinaczom, udostępnić do wspinania skałę znajdującą się na jego ziemi. Jest to chyba pierwsza w historii naszej Jury akcja, gdy prywatny właściciel nie dość, że z własnej woli udostępnia skałę to jeszcze finansuje całość prac!


Sztynks na 'W Poszukiwaniu Karabinu' VI.2
Dzięki państwu Orman do dyspozycji zostały oddane cztery drogi wspinaczkowe w niewygórowanych trudnościach. Wszystkie drogi wyposażone są w komplet ringów i dwuringowe stanowiska do zjazdu.

Trapez na 'Kolorowym Filarku' V+
Skałka znajduje się przy czerwonym szlaku prowadzącym z Podlesic do Bobolic i Mirowa, zaraz za gospodarstwem agroturystycznym “Czerwony Młyn“. Samochodem najłatwiej dojechać ze Zdowa, bądź od strony zalewu w Kostkowicach (patrz mapka). Nie sposób jest przegapić tego miejsca, jako że jest to jedyne gospodarstwo na przestrzeni kilku kilometrów. Sprawia to, że “Czerwony Młyn” jest przy okazji doskonałym miejscem na ucieczkę od zgiełku mocno "turystycznych" Podlesic czy Mirowa.

Młyńska Skała
1. Kolorowy Filarek V+
2. Młyński Trawers VI.1+
3. W Poszukiwaniu Karabinu VI.2
4. Zepsuty Kompas VI.2

Zapraszam na wspinanie.
PS. Podziękowania dla Ginszta, Pawełka, Pauliny, Trapeza i Pietra za pomoc :)
niedziela, 5 września 2010
sobota, 4 września 2010
środa, 1 września 2010
Potęga Photoshop'a
Większość uważa, że w Photoshopie można zrobić wszystko. "To poprawisz w Photoshopie" to niemal standardowy tekst.
No więc taka zagadka. Czy da się zamienić pierwsze zdjęcie w drugie ?


Odpowiedź jest dość prosta - da się, ale trzeba poczekać parę minut na lepsze światło. Nie na wszytko remedium są godziny spędzone w programach graficznych.
Na zdjęciach Ania Sztompka podczas prób na 'Gloria Victis' VI.5+/6
niedziela, 29 sierpnia 2010
Franken-dziura
Na Franken nie byłem dokładnie dwa lata (14.VIII.2008 - 14.VIII.2010).
Niewiele się zmieniło. Co prawda zawaliła się kultowa wiatka koło Gößweinstein'u, ale pogoda jaka była taka jest - lało cały wyjazd. Całe szczęście chwyty na niektórych drogach się powiększyły :)
Narazie jedno, autolanserskie zdjęcie. Wkrótce więcej.

[aparat trzymała Marta]
czwartek, 5 sierpnia 2010
środa, 4 sierpnia 2010
niedziela, 1 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































